Metody asekuracji w lodzie i mikscie


     Chcąc bezpiecznie
wspinać się zimą w górach z wykorzystaniem asekuracji własnej trzeba poszerzyć arsenał letnich metod asekuracji, ponieważ tradycyjnie stosowane latem kostki, friendy, haki, hexy, kołki itp. okazują się bezużyteczne gdy na drodze pojawia się lód pod przeróżnymi postaciami. Najlepszy do asekuracji jest lity lód o dużej powierzchni, co najmniej 20cm gruby, bez uszkodzonej struktury wewnętrznej, pęknięć, pęcherzy powietrza i warstw w temperaturze od +4°C do -15°C. Wyższe temperatury powodują rozmiękanie lodu i w konsekwencji jego dyskwalifikację do wszelkiej działalności, a niższe, że staje się zbyt twardy, kruchy i męczący w obróbce

     Najpowszechniej stosowane do asekuracji w lodzie są śruby lodowe, wykonane z metalu(stal, tytan, dur-aluminium), gwintowane na zewnątrz rurki zakończone zębami i uchwytem. Śrubę oczywiście wkręca się w lód możliwie jak najgłębiej(fot. 1), jeśli lód jest twardy trzeba śrubę lekko wbić czekanomłotkiem aby złapał pierwszy skok gwintu. Zęby znacznie ułatwiają penetrację lodu i im jest ich więcej, tym lepiej (spotkać można śruby 3 - 6 zębne). Śruby lodowe są różnej długości(10 -22cm) i średnicy(1-3cm). Generalnie im śruba dłuższa, tym lepsza, chociaż gdy lód jest płytki lepiej użyć krótszej śruby niż skracać długą. Do lodu twardego lepsze są śruby o mniejszej średnicy, a do lodu miękkiego śruby o większej średnicy. Śrubę staramy się wkręcać prostopadle do powierzchni lodu (niektóre żródła zalecają wkręcanie śrub lekko od góry w dół, inne znowu odwrotnie z dołu ku górze, z powodu tych rozbieżności postanowiłem przedstawić wyniki wszystkich znanych mi testów wytrzymałości osadzenia śrub lodowych w osobnym artykule). Po wkręceniu śruby lodowej dobrze jest sprawdzić czy gwint trzyma i śruba samoistnie nie wypadnie. Lepsze odmiany śrub lodowych(np. 360° Grivela) są dodatkowo wyposażone w korbkę, która znacznie ułatwia i przyspiesza wkręcanie śruby(fot. 2). Gdy śruby nie da się wkręcić do końca, bo lód jest za płytki lub zbyt twardy, można ją skrócić zakładając na nią taśmę lub rep-sznura jak najbliżej powierzchni lodu aby zminimalizować efekt dźwigni(fot. 3). Technikę osadzania śrub lodowych na prowadzeniu opisano w jednym z ćwiczeń poradnika Grivela. Dobra śruba lodowa po wyłapaniu dłuższego lotu powinna się wygiąć pochłaniając część energii upadku.


Fot. 1. Prawidłowo wkręcona śruba lodowa- powinien wystawać tylko uchwyt na karabinek.

Fot. 2. Wkręcanie śruby lodowej z korbką jest znacznie łatwiejsze.

Fot. 3. Prawidłowo skrócona śruba lodowa.

     Inną metodą asekuracji w lodzie z wykorzystaniem śrub lodowych jest metoda Abalakova( nie będę wnikał w genezę nazwy tej metody, choć odpowiada mi jej lekko wschodni wydźwięk). Generalnie chodzi o wywiercenie w lodzie dwóch otworów pod kątem schodzących się i przecinających w głebi lodu, a następnie przewleczenie przez nie taśmy lub rep-sznura i zawiązanie węzła. Prawda, że proste? Zapewniam, że jednak nie takie łatwe w wykonaniu. Zakładanie abalakova należy ćwiczyć i moim zdaniem powinnobyć obowiązkowym punktem szkolenia zimowego wspinania i asekuracji. Teraz trochę teorii i doświadczeń. Do wykonania abalakova najlepiej uzyć długich(22cm) śrub i wkręcić je prostopadle lub lekko od dołu ku górze w stosunku do powierzchni lodu tak, aby po przecięciu się otworów powstałych z wykręcenia śrub kąt między nimi wynosił od 60° do 120°(fot. 4 - 5). Do przewlecznia taśmy lub rep-sznura wykorzystujemy jeden z przyrządów wykonanych firmowo(np.Grivel, Charlet Moser) lub własnoręcznie wykonany ze szprychy rowerowej haczyk(fot. 6). Najlepiej wykorzystać taśmę rurową lub rep-sznur o grubości 6-8mm. Po przewleczeniu tworzymy pętlę, którą wiązemy ulubionym przez siebie węzłem(może być taśmowy, zderzakowy, ósemka)(fot. 7 - 8). Dobrze wykonany abalakov w dobrym lodzie i z wytrzymałą taśmą lub rep-sznurem ma wytrzymałość porównywalną z innymi metodami asekuracji(kości, friendy) i jest w pełni bezpieczny! Po wykręceniu śruby z lodu koniecznie należy oczyścić jej wnętrze z lodu, co znacznie ułatwi ponowne jej wkręcenie.


Fot. 4. Wywiercanie otworu 1 pod abalakova.

Fot. 5. Wywiercanie otworu 2 pod abalakova.

Fot. 6. Przewlekanie rep-sznura przez otwory 1 i 2.


Fot. 7. Zjazd awaryjny(wycof) wykonany metodą Abalakova z wykorzystaniem rep-sznura.

Fot.8. Stanowisko zjazdowe wykonane metodą Abalakova z wykorzystaniem taśmy rurowej i karabinka HMS.

     Burzliwy rozwój techniki i sprzętu do klasycznej wspinaczki zimowej pod koniec XX wieku spowodował, że zaczęto się wspinać nie tylko w litym lodzie ale również na delikatnych jego formach, na których nie można zastosować śrub lodowych. Zalodzone rysy i szczeliny skalne uniemożliwiają zastosowanie tradycyjnych metod asekuracji. W ten sposób wymyślono rozwiązanie będące hybrydowym skrzyżowaniem ostrza czekana i sky hooka(Hand hook CM, Spectre BD i Bulldog DMM), które doskonale sprawdza się w trudnych warunkach zapewniając minimum bezpieczeństwa. Ja bedę ten przyrząd nazywał hakiem lodowym. Nnajpierw lekko wbijamy ostrze czekana w lód, zalodzoną rysę, zamarznięte trawy, mchy i ziemię, a następnie w tak wykonanym otworze umieszczamy haka lodowego i dobijamy czekano-młotkiem jak najgłębiej się da(fot. 9). Ponieważ trudno ocenić wytrzymałość tak osadzonego haka lodowego powinno się go stosować tylko gdy nie można zastosować innej metody asekuracji i dlatego też dobrze jest zastosować dodatkowe zabezpieczenie w postaci absorbera energii(np. Shock absorber Charleta Petzla lub Ripstop DMM)(fot. 10). W ogóle polecam stosowanie absorberów energii na wszystkich niepewnych punktów asekuracyjnych jak np. skrócona śruba lodowa, hak czy nawet słaba kostka lub friend. Jak to działa? Najczęściej absorbery energii są wykonane ze specjalnie wielokrotnie zszytej taśmy.Pod wpływem obciążenia spowodowanego odpadnięciem szwy puszczają stopniowo pochłaniając energię, wyhamowując lot i zmniejszając obciążenie punktu asekuracyjnego nawet do 50%. Niestety absorbery są jednorazowego użytku(jak poduszka powietrzna w samochodzie) i po wyłapanym locie pozostaje z nich zwykła taśma.


Fot. 9. Wbijanie haka lodowego.

Fot. 10. Wykorzystanie absorbera energii z hakiem lodowym.

     Oprócz wyżej omówionych metod asekuracji wspomnieć należy o metodach asekuracji z wykorzystaniem śrub i igieł do trawy. Otóż ze względu na ich różnorodność trudno wyróżnić jakieś rozwiązanie, które zaspokajałoby wszystkie potrzeby związane z asekuracją w zamarzniętych trawach, mchu czy nawet ziemi. Po prostu jedne lepiej sprawdzają się w jednych warunkach, inne w innych warunkach. Generalnie jednak używa się ich podobnie, tzn. wbijając jak najgłębiej się da, a gdy zajdzie potrzeba skracając nie do końca wbitą śrubę lub igłę za pomocą taśmy lub repszura. Tutaj także obowiązuje zasada, że używamy ich tylko i wyłącznie wtedy, kiedy nie da się założyć pewniejszego punktu asekuracyjnego.

     Najtrudniej jednak jest asekurować się w śniegu. Powstało wprawdzie kilka przyrządów do asekuracji
w śniegu ale same ich nazwy nie zachęcają do użycia (Dead Boy lub Dead Man). Ww. przyrządy wykonane są z 2-3mm blachy w kształcie zaostrzonej płytki z linką stalową lub zaostrzonego kątownika(zwanego szablą) o długości 60cm z otworami na karabinki. Wbija się je w firn lub w miększym śniegu po prostu wkłada ręką pod kątem tak aby pod obciążeniem samoistnie zagłębiały się w śnieg. Śnieg zdatny do takiej asekuracji winien mieć co najmniej 50cm grubości pokrywy i być jak najtwardszy, najlepszy jest firn, "gips" lub "beton".

     Na koniec kilka uwag odnośnie zakładania zimowych stanowisk. Generalnie obowiązują tu takie same zasady jak latem, tzn. stanowisko powinno składać się z co najmniej dwóch pewnych punktów asekuracyjnych. Problem pojawia się, gdy zimą często trudno jest ocenić pewność zastosowanej metody asekuracji. Jeśli mamy możliwość wykonania stanowiska w lodzie, to najlepiej jest zastosować kilka różnych metod zimowej asekuracji (np. abalakov+długa śruba, śruba + hak lodowy, czekany+śruba). Stanowisko w lodzie oczywiście może się składać z samych śrub lodowych jeśli akurat mamy ich wystarczającą ilość albo z samych "abalakovów" ale wtedy z co najmniej dwóch i wykonanych za pomocą 22cm śruby lodowej i taśm rurowych. Nigdy nie powinno się wykonywać stanowisk z samych czekanów,haków lodowych, śrub(igieł) do trawy czy dead-przyrządów. Na słabszych punktach, co do których mamy wątpliwości czy wytrzymałyby odpadnięcie, można oczywiście zastosować absorbery energii. Jeśli nie ma możliwości wykonania stanowiska, w któryś z w/w sposobów (np. zbyt lużny śnieg, nie zmrożone trawy) awaryjnie można zastosować jedną z desperackich metod asekuracji, jak np. z nart, plecaków, ciała czy... brzytwy i niech pan bocek ma Waszeci w swoim uważaniu...


Fot. 11. Stanowisko z 2 abalkovów na rep-sznurach i 1 śrubylodowej.

Fot. 12. Stanowisko z abalakova na taśmie rurowej i 1 śruby lodowej.

 

© 2004 Krakus