|
Wieści | Archiwum | 2001/2002 | 2002/2003 | 2003/2004
21 czerwca 2005r. Sokół ostatnio nie próżnuje - odhacza stare problemy
i wytycza nowe drogi. Najpierw zrobił stary projekt
Grzesia na Piekielniku. Droga
nr 5 wiedzie środkiem ściany i przez okapik, a została pokonana przez
Sokoła na własnej asekuracji, proponowana wycena to VI.2. Następnie również
na własnej zrobił wariant Superdiretissimy
Kruczych VI.3+(droga
nr 32) obchodząc z lewej płytę z nitami. Na koniec poprowadził nową
drogę Prawy Odsłoń VI.2, DDS (droga
nr 24a). Czyżby renesans wspinania na własnej?! Brawo Sokół!!! A przy
okazji stuknęło nam 20000 wyświetleń, z czego najwięcej pochodzi właśnie
od Sokoła!!!
8 czerwca 2005r. Komunikat meteo. W nocy z 7
na 8 czerwca po krótkim ale intensywnym lecie w Karkonosze wróciła zima!!!
Temperatura na Śnieżce spadła do -4°C, a wierzchowinę Karkonoszy przykryła
10cm pokrywa świeżego śniegu. Hu, hu, ha?!
03 czerwca 2005r. Piękną łańcuchówką popisali
się Sokół z Micajem. W czasie 9h przeszli w Śnieżnych Kotłach 5 dróg,
z czego cztery na Mokrych Ścianach i jedną na Zębie Rekina. Ale po kolei,
na Mokrych Ścianach padły: Diagonalna
V+(propozycja trudności 2 wyciagu VI-), Piersze
Zacięcie V+ z wariantem prostującym VII-, Drugie
Zacięcie(Śliczna) V+ OS (propozycja wyceny VI-, drugi wyciąg
bardzo kruchy - "wiszący filarek" ze słabą asekuracją), Żyłka
V+ w połączeniu z drogą Oczy
Pełne Ziemi V+ OS (propozycja wyceny VI) oraz na zachodniej
ścianie Zęba Rekina Wielkie
Zacięcie VI+. Ponoć w planach mieli zrobienie 8(sic!) dróg
ale nie wyszło... Wszystkie drogi pokonano w stylu clean z czasem wymagającą
asekuracją. Micaj po raz pierwszy zawitał w Śnieżne Kotły, wszystkie wyciągi,
które prowadził padły OS i jak powiedział jest bardziej krucho niż w Tatrach,
ale wspinanie jest piękne. Nic dodać, nic ująć GRANITULACJE!!!
28 maja 2005r. Wara, tym razem z Kajtkiem, w
3h zrobili OeSem Drogę
Piotrowskiego V na wschodniej ścianie Zęba Rekina. Dla Kajtka
był to pierwszy wspin w kociołkach, słowem grono karkonoskich wspinaczy
stale sie powiększa, oby tak dalej!
13 maja 2005r. Dodałem nowy film
(format WMV; 14,3MB; 5'35") produkcji Sokoła z głażenia
w okolicach Szklarskiej Poręby.
08 maja 2005r. Komunikat meteo. Zima wojna trwa.
W nocy z 7 na 8 maja na wierzchowinie Karkonoszy spadło 30cm świeżego
śniegu i dalej sypie, temeratura spadła do -10°C, a wiatr z kierunków
N/NW w porywach dochodził do 40m/s, czyli do ok. 150 km/h, w związku z
czym temperatura odczuwalna na wierzchowinie wynosiła ok. -25/-35°C!!! 09 kwietnia 2005r. Wieczorem do schroniska na Hali Łabskiego Szczytu przybyło wielu delegatów z różnych stron kraju na zjazd zjednoczeniwoy Karkonoskiego Klubu Wysokogórskiego będący jednocześnie spotkaniem kończącym zimową część sezonu wspinaczkowego 2004/2005. Karkonosze przywitały nas ostatnim bodajże tchnieniem zimy co większość odebrało jako swoiste błogosławienie. Program zjazdu był bardzo urozmaicony. Na początek delegaci ustalili za co i komu należy się prawo do noszenia emblematów z logo KKW: Otóż warunkiem koniecznym i wystarczającym jest udokumentowana wspinaczka w alma Śnieżnych Kotłach mater lub wybitne osiągnięcia w ski-karkołonizmie. Przed północą odbył się pokaz zdjęć z różnych stron świata, swoje zdjęcia pokazywali Tomek "Wara" Warawko, Rafał "Waldorf" Zając i Marek Pisarski. Następnie, tuż po północy, delegatów poniosła wyjątkowo tym razem burzliwa dyskusja na temat etyki wspinania w Karkonoszach. Wyraźnie zaznaczyły się dwa obozy adwersarzy: pierwszy liberalno-sportowy, drugi konserwatywno-przygodowy. Z wiadomych względów i trudności proceduralnych odbyły się trzy głosowania nad komunikatem końcowym. Ostatecznie rzutem na taśmę zwyciężyła budząca się tradycja, w w wyniku czego uzgodniono co następuje:
Dyplomy
uznania za najlepsze przejście drogi wspinaczkowej zimowej części sezonu
2004/2005 otrzymali Andrzej "Sokół" Sokołowski i Mariusz "Maniek"
Górski za pierwsze w pełni klasyczne przejście Diretissimy Turni
Popiela M6/M6+. Dyplom uznania dla najaktywniejszego wspinacza
zimowej części sezonu 2004/2005 otrzymał Rafał "Waldorf" Zając.
13 marca 2005r. Nadzwyczajny komunikat meteo. Górskie czołem! Horám Zdar! Berg Heil! Hi Mountain?* *
- niewłaściwe skreślić 27 lutego 2005r. Sokół postanowił odrobić lekcje z sopelkowania(ang. ice bouldering) i poprowadził drogę Wet Dreams oraz wytyczył nową drogę sopelkową w dolinie Kamiennej o nazwie Dobra Penetracja WI4/M4 15m, z tego przejścia mamy też do pobrania film(11,1MB, format WMV) autorstwa Macieja Wojtasa. Komunikat
meteo. W związku z nieprzerwanymi od kilku dni opadami śniegu (przybyło
1m puchu, a średnio na wierzchowinie leży 2,5-3m przewianego śneigu)
w Karkonoszach ogłoszono IV stopień zagrożenia lawinowego!!! W żlebach
i na stromych stokach lawiny mogą schodzić samoistnie. Notuje się też
bardzo niskie temperatury do - 20°C, więc z wyjściem w góry lepiej poczekać
i wzorem Sokoła potrenować na mniejszych formach, do czego oczywiście
namawiam.
15 lutego 2005r. Dodałem film w formacie WMV
z Icebreaker 2005 autorstwa Sokoła, do pobrania(5
min. - 8,18MB). Przy okazji komunikat meteo: po ostatniej lekkiej i
na szczęście krótkiej odwilży znowu mrozi i pada śnieg, w związku z
czym wzasta zagrożenie lawinami. Lodu sporo choć jest ponoć bardzo kruchy.
05 lutego 2005r. Liczną reprezentacją stawiliśmy
się na I Mistrzostwach Czech we wspinaczce lodowej na sztucznej ściance/konstrukcji,
które odbywały się w Albrechticach v Jizerských Horách. Ze względu na
konstrukcję i jej wysokość (12m) zawody miały charakter ice&mixed
boulderowy i stały na bardzo wysokim poziomie - wymagały na prawdę pakernianej
mocy.
Jeszcze później, w siarczystym mrozie, rozegrano
zawody na czas, w których zwyciężył Martin Grajciar, drugie miejsce
zajął Jiří Pelikán a trzecim musiał się zadowolić Otakar Srovnal.
Wszystkich zainteresowanych zapraszam do obszernego
fotoreportażu z tego wydarzenia. 26 stycznia 2005r. W związku z naciskami i widoczną gołym okiem potrzebą oddałem dzisiaj do użytku forum dyskusyjne. Zapraszam do rejestrowania sie i korzystania. Na początek dobrze jest przeczytać Faq. Od ostatniego komunikatu meteo śnieg nie przestaje padać, w górach jest go obecnie bardzo dużo - ponad 2m, w żlebach i pod ścianami nawet do 10m! Do tego zaczęło mocno wiać i temperatura spadła poniżej -15°C. W takich warunkach zagrożenie lawinowe wzrosło do 5. 24 stycznia 2005r. Spóźniona informacja o tym, że 19 stycznia 2005r. Sokół poprowadził RP nową drogę na Kruczych Skałach. Hola na chola M6+ znajduje się pomiędzy Jeszcze się da panie Jurku M6 i Do suchego drzewka M6. Asekuracja na drodze jest wymagająca(małe friendy i kosci, na dole osadzony podczas pierwszego przejścia hak - "jedynka").
22 stycznia 2005r. Sokół przeszedł na ciemną
stronę mocy! Zuch mołodiec! Módlmy się za niego! Hyde park już niedługo. 14 stycznia 2005r. W dniach 19-20 luty 2005 odbędzie się III Memoriał Bartka Olszańskiego w klasycznej wspinaczce zimowej - dry tooling-u w Zakopanem. Impreza poświęcona jest pamięci ratownika Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zginął w lawinie podczas akcji ratunkowej w Tatrach w 2001 roku. Serdecznie zapraszamy zawodników. M.M.Olszańskie.
12 stycznia 2005r. Maniek z Sokołem prawdopodobnie
jako pierwsi w historii przeszli w 6h klasycznie zimą drogę Ostrzem
prawego filara M5+/6 na Turni Popiela w Śnieżnych Kotłach.
Kongratulacje!!! Też macie zacięcie...
09 stycznia 2005r. Tego dnia w składzie Długi,
Krakus, Lolka, Mati, Pablo i Yeti wybraliśmy się po raz pierwszy tego
sezonu na lody do Labskeho dolu. Widok Rokli trochę nas zdołował, bo
tych kilka sopelków, które ujrzeliśmy raczej nie mogło napawać optymizmem,
najlepiej wykształcony sopel na samym dole rokli wyglądał zbyt cienko
na bezpieczne prowadzenie. Pełni nadziei ruszyliśmy do Navorskiej i
tu widok był
zupełnie inny - dużo lodu w każdej postaci, praktycznie wszędzie można
się powspinać. W tej sytuacji Yeti naparł z powodzeniem na wariant
Kuluaru Klakiera WI5, który po nim powtórzył Pablo. Natomiast Krakus
poprowadził wariant za WI4+ z lewej flanki, który powtórzył Długi i
z górna asekuracją Mati. Generalnie zabawa była przednia, lody smakowały
wszystkim wyśmienicie... 08 stycznia 2005r. Po raz kolejny odwiedził nas z roboczą wizytą Marcin "Yeti" Tomaszewski. I tym razem jego wizyta przyniosła kilka wartościowych przejść. Przede wszystkim jako pierwszy poprowadził w stylu OS nowy projekt na skale Dziobata koło oczyszczalni(czytaj: mieszalni ekskrementów). Yeti poprowadził Morderczy wysiłek umysłowy na własnej protekcji proponując dla niej wycenę M7 !!! Mamy więc kolejną piękną mikstową DDS. Jakby było mało, tego dnia Yeti poprowadził jeszcze w stylu OS Rysę Pedałów M7- na Piętnastce oraz Radość M7+ na Piekielniku ! Radość doczekała się też kolejnego prowadzenia(3 przejście) w stylu Flash za sprawą Pawła "Pabla" Sikorskiego.
Wraca sprawa etyki klasycznej wspinaczki zimowej,
a to za sprawą Willa Gadda. Otóż Will Gadd zaproponował aby zaniechać
używania ostróg przy rakach i wymyśnie giętych dziab, które umozliwiają
odpoczynek w trudnościach tzw. no hand rest. Odezwę w oryginale
mozna znaleźć na stronie Willa Gadda w artykule: The
Game "Bareback" Style: No spurs, no saddling up on a tool. Nowy
styl nazwał "bareback", czyli w wolnym tłumaczeniu "na
oklep" i w tym stylu udało mu się poprowadzić drogę autorstwa Bena
Firtha The Game wyceniając jej trudności na M13+,
co czyni ją najtrudniejszą drogą dry-toolową na świecie!!!
24 grudnia 2004r. Kochani ! To dopiero i już
dwa lata od kiedy Karkonosz zamieszkał w globalnej wiosze. Z tej okazyi
dziękuję wszystkim, którzy pomagają mi przy oporządzaniu krakonoszowej
zagrody. To dzięki Wam i Waszemu zaangażowaniu w sprawę budzi się duch
Karkonosza, a duch to ruch do góry, którego Wam i sobie życzę. Krztę
radosnych snów, trosk i
04-05 grudnia 2004r. W Karkonosze zawitali z
braterską wizytą koledzy
ze Szczecińskiego Klubu Wysokogórskiego pod kierownictwem Marcina "Yeti"
Tomaszewskiego. W sobotę bawili Na Tartarze i Hadesie przy schronisku
Perła Zachodu, koło Jeleniej Góry, co zaowocowało bardzo wartościowymi
przejściami. Marcin poprowadził od strzału na własnej, wymagającej,
protekcji drogę Pod
nosem M7 na Tartarze. Następnie jako piewszy przeszedł OS
ubezpieczoną ringami drogę Kafariada
M8 na Hadesie!!!. Jarek Bogdanowicz natomiast o mały włos
nie przyfastrygował się na drodze Fastryga dłoni M7 na
Hadesie. Poza tym dużo wędkowano i trenowano metodą na "muchę".
W niedzielę wyruszono w Śnieżne Kotły, podczas gdy Sokół z Mańkiem walczyli
na diretcie Turni Popiela, Yeti z Jarkiem zmierzyli się z diretą
Zęba Rekina, niestety bez powodzenia, wycofali się spod "szafy"
ale zasmakowawszy z Krakonoszowych kociołków nabrali apetytu i już zapowedzieli
następną biesiadę. Czekamy i pozdrawiamy.
05 grudnia 2004r. Najstarsi gorole nie pamietajo
takiej ciżby w kociołkach. Sokół z Mountain Mańkeim przeszli po raz pierwszy
klasycznie zimą Diretissimę
Turni popiela, M6/M6+!!! Brawa za znakomite rozpoczęcie sezonu!!! Przy okazji informuję, że dodałem Tablicę ogłoszeń warunków lodowych, bo pomyślałem, że dobrze by było informować się nawzajem o kondycji Karkonoskich lodów. Zapraszm do wpisywania się i korzystania. Pozdrawiam z Babińca. 21 listopada 2004r. Guten Tag. Dzisiejszy rekonesans, który odbyłem z Plumem w Labskim Dole potwierdził pogłoski o szybkim nadejściu zimy. Ja, ja, meine Kemerade. Na wierzchowinie było od 0,5 do 1m świeżego śniegu, a w żlebach nawet do 2m! Temperatura ok. -10°C, silny wiatr i opad śniegu. Es ist unmöglich! Jak tak dalej pójdzie to może już za tydzień będzie się można powspinać w łabskim lodzie. Zwei Eispickeln, Eisschrauben und Panzerfausten.Tradycyjnie już jako pierwsze najlepiej wykształciły się lody w navorskiej, inne lody jeszcze w powijakach ale rosną w oczach. Achtung! Alarm! Eisklettern verboten! Ze względu na gwałtowne ochłodzenie i opady śniegu, pokrywa śniegu jest luźna i słabo związana z podłożem, występuje duże zagrożenie lawinowe, szczególnie w stromych żlebach. Riesengebirgeverein Hauptführer.
30 października 2004r. W schronisku na Hali
pod Łabskim Szczytem odbyło się walne prawda zebranie, tradycyjnie kończące
sezon, a sezony liczy się u nas byle do zimy. Jak zawsze przybyło wielu
sympatyków Karkonoskiego Klubu Wysokogórskiego, niektórzy nawet podali
sobie dłonie. Po rozlanej w czasie uwerturze przystąpiono do dynamicznej
dyskusji, w ramach której postanowiono powołać nadzwyczajną komisję
do spraw drajtulu w naszych skałkach. W skład komisji weszli oczywiście
wszyscy zebrani. Zbadawszy sprawę członkowie jednomyślnie i jednogłośnie
zgodzili się ze swoimi przedmówcami wynikiem czego jest spis istniejących
w naszych skałach dróg, na których dopuszczamy wspinanie w tzw. stylu
dry-tool. A mianowicie:
© 2004 Krakus |